tajny agent 'Andrzej Adam Filip' w raporcie z dnia 2006-03-27 15:25 donosi:| *Można inaczej* czyli "ala Szwajcaria"
| http://en.wikipedia.org/wiki/Swiss_army| "Szwajcaria nie posiada armi, Szwajcaria jest armią"
hm, no ale jednak w Polsce to chyba wiekszosc obywateli nie chce sama
z siebie z wojskiem miec za wiele wspolnego. ale oczywiscie "wadza"
wie lepiej i juz w szkole kaze lekcje PO tluc a potem sciga mlodych
ludzi coby odsluzyli w tym wojsku. bez sensu to jest moim zdaniem.
http://en.wikipedia.org/wiki/Swiss_army
Ale robi róznice jakie to jest wojsko i jak się odbywa służbe.
W Szwajcari:
* trening podstawowy trwa 3.5 miesiąca a potem się "dosłuża" reszte w
ramach 2 tydniowych ćwiczeń (*w sumie* 300 dni dla szeregowca)
* jak ktoś nie chce/nie może to płaci 3% więcej podatku dochodowego
(było 2%)
Ja *wiem* że "Szwajcarskiego modelu armi" się w Polsce nie wprowadzi w
rok ale jestem za tym by *powoli* zmierzać w tym kierunku.
Z prostych przeliczeń które pare razy postowałem przy Szwajcarskich
standardach wojska na mieszkańca Polska miałaby 2 milionową armie.
Tej wielkości siły zbrojne skutecznie znięchęcałyby nawet do
hipotetycznego rozmyślania o agresji.
Dla mnie podstawowym celem dla Polskiej Armi powinna być obrona
(terytorium) kraju *nawet* gdyby kiedykolwiek zaistniała konieczność
zrobienia tego *całkowicie* samodzielnie. Nie jestem za modelem armi
*skazującym* nas na bycie w NATO.
Armia czysto zawodowa nie zapewnia zdolności szybkiego przejścia do
gotowości do wojny *totalnej*.