Herculesy dla Polski

Herculesy dla Polski


Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Herculesy dla Polski" z forum pl.misc.militaria





Strona 1 z 21, 2

lukaszekallegro
6 Lis 2002, 04:44
Wielki Brat zaproponował nam w ostatniej chwili 6 używanych Herculesów...
Wiadomo że to Wielki Brat nacisk itd ale cena jest naprawdę atrakcyjna: 40 mln
dolarów.
http://info.onet.pl/583036,11,item.html

AdAm
6 Lis 2002, 05:02

Wielki Brat zaproponował nam w ostatniej chwili 6 używanych Herculesów...
Wiadomo że to Wielki Brat nacisk itd ale cena jest naprawdę atrakcyjna: 40
mln
dolarów.
http://info.onet.pl/583036,11,item.html



No i przetarg na F-16 wygrał........ (tu chwila niespokojności)... cudny
F-16, huraaaaa!!! Niech żyją Herkulesy - Złomy Z Pustyni, dotychczas stojące
bezczynnie i gnijące, a teraz w przededniu swojego odrodzenia i drugiej
młodości !!! Polskie wojsko skupem złomu USA. Nowiutki polski złom szansą
dla podupadających amerykańskich zakładów remontowych :-)
Ktos tu już wspominał negatywne opinie rumuńskich uzytkowników takich
właśnie przechodzonych Herkulesów.
-AdAm

REMOV
6 Lis 2002, 05:16

Wielki Brat zaproponował [...]



    Zerknij... raz, dwa, trzy... dwanaście postów wyżej (liczę bez maili
Gargoyla, gdyby się jakieś po drodze zdarzyły).

    A tak na marginesie - fajnie mieć takiego Brata, nawet jeśli jest on
Wielki, co odstępuje nam tanio używane, ale niezłe rzeczy (z jednym
wyjątkiem, jak na razie - ale to darmowy podarunek). Nadal się zastanawiam,
kiedy po raz pierwszy będziemy ramię w ramię bronić ich interesów na całym
świecie i czy w końcu wyjdzie nam to na korzyść. Jak na razie - nie jest
źle, no nasza armia wreszcie może sobie nieco poćwiczyć poza domem ;o))

    REMOV

    "Oh, say does that star-spangled banner yet wave
     O'er the land of the free and the home of the brave?"

AdAm
6 Lis 2002, 05:26


    A tak na marginesie - fajnie mieć takiego Brata, nawet jeśli jest on
Wielki, co odstępuje nam tanio używane, ale niezłe rzeczy (z jednym
wyjątkiem, jak na razie - ale to darmowy podarunek).



Co do "niezłości" tych Hekulesów to w tym wcześniejszym poście o tych
samolocikach istotny dla mnie był komentarz Michała Buslika, cyt:
"tia chodzi o herkulesy z tej samej pustyni co dla rumunii a co rumuni sadza
o tych samolotach mialem okazje uslyszec na zeszlorocznym hradcu ..........
no niezbyt optymistyczne byly to opinie ......."

-AdAm


Marcin Kruszy
6 Lis 2002, 05:52


|    A tak na marginesie - fajnie mieć takiego Brata, nawet jeśli jest on
| Wielki, co odstępuje nam tanio używane, ale niezłe rzeczy (z jednym
| wyjątkiem, jak na razie - ale to darmowy podarunek).

Co do "niezłości" tych Hekulesów to w tym wcześniejszym poście o tych
samolocikach istotny dla mnie był komentarz Michała Buslika, cyt:
"tia chodzi o herkulesy z tej samej pustyni co dla rumunii a co rumuni sadza
o tych samolotach mialem okazje uslyszec na zeszlorocznym hradcu ..........
no niezbyt optymistyczne byly to opinie ......."



Ziomku, a do podanego linka zajrzałeś?
Bo Herce mają być poRAFowe, latane, a 40 m$ na modernizację , przeróbki
( bo Angole jacys standardowi inaczej) i części zamienne.
Czyli z pustyni, nie z "rumunii" i nie samochody...

To by było na tyle w temacie komentarzy MB jako miarodajnych źródeł
informacji.

Z pozdrowieniami
Marcin

Krzysiek
6 Lis 2002, 05:54


|     A tak na marginesie - fajnie mieć takiego Brata, nawet jeśli jest on
| Wielki, co odstępuje nam tanio używane, ale niezłe rzeczy (z jednym
| wyjątkiem, jak na razie - ale to darmowy podarunek).

Co do "niezłości" tych Hekulesów to w tym wcześniejszym poście o tych
samolocikach istotny dla mnie był komentarz Michała Buslika, cyt:
"tia chodzi o herkulesy z tej samej pustyni co dla rumunii a co rumuni
sadza o tych samolotach mialem okazje uslyszec na zeszlorocznym hradcu
.......... no niezbyt optymistyczne byly to opinie ......."



Wiesz, ja osobiście nie mam żadnego zdania na temat Herculesów, ale co do
opinii Michała ...
Jakoś nie spodziewałem się, że napisze "Ekstra, to doskonałe samoloty,
rumuni byli zachwyceni." :)

Pozdrawiam
Krzysiek

REMOV
6 Lis 2002, 06:12

Co do "niezłości" tych Hekulesów to w tym wcześniejszym poście
o tych samolocikach istotny dla mnie był komentarz Michała Buslika,
cyt: "tia chodzi o herkulesy z tej samej pustyni co dla rumunii a co
rumuni sadza o tych samolotach mialem okazje uslyszec na
zeszlorocznym hradcu ...... no niezbyt optymistyczne byly to
opinie ......."



    Opinie czytelników listy opiniami, ale zastanów się nad jedną rzeczą -
czy każde dwa samoloty C-130 są takie same, innymi słowy - czy z faktu, że
Rumuni (podobno) na swoje Herculesy narzekają wynika, iż my też będziemy
narzekali? Wiesz, to jest tak jak z komentarzem w stylu: "Nie kupuj
samochodu X, komórki Y, czy telewizora Z, bo (ja) znajomy ma i narzeka!"
oraz momentalną ripostą kogoś innego: "Hej, a ja (mój znajomy) też mam i
nie narzekam, natomiast...". Ma to IMO niewielką wartość poznawczą, nie
sądzisz?

    REMOV

PS. Co się tyczy pochodzenia samolotów, to nie chyba niezbyt trafne
porównanie z samolotami "z pustyni" ;o)

Mic
6 Lis 2002, 06:38

Co do "niezłości" tych Hekulesów to w tym wcześniejszym poście o tych
samolocikach istotny dla mnie był komentarz Michała Buslika, cyt:
"tia chodzi o herkulesy z tej samej pustyni co dla rumunii a co rumuni
sadza
o tych samolotach mialem okazje uslyszec na zeszlorocznym hradcu
..........
no niezbyt optymistyczne byly to opinie ......."



Rumuni mają też jednego Kilo i pewnie też narzekają, bo baterie im się
popsuły. :-P
Jedno nie ulega wątpliwości samoloty transportowe są dla nas o wiele
ważniejsze niż samoloty wielozadaniowe.

A jak już obgadujemy naszych sojuszników Rumunów.
Trochę OT, ale położyło mnie na łopatki:
http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news?inf=321236

(Tylko trochę OT, bo ARO to też samochody wojskowe)

Jacek Kijewski
6 Lis 2002, 07:06

czy każde dwa samoloty C-130 są takie same, innymi słowy - czy z faktu, że
Rumuni (podobno) na swoje Herculesy narzekają wynika, iż my też będziemy
narzekali? Wiesz, to jest tak jak z komentarzem w stylu: "Nie kupuj
samochodu X, komórki Y, czy telewizora Z, bo (ja) znajomy ma i narzeka!"
oraz momentalną ripostą kogoś innego: "Hej, a ja (mój znajomy) też mam i
nie narzekam, natomiast...". Ma to IMO niewielką wartość poznawczą, nie
sądzisz?



BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA, pod
mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania przetargowe na KTO,
zasady taktyczne, a czesciowo i strategie.

Teraz znienacka spadaja (ops) Herculesy. Czy to oznacza, ze tylko po to,
zeby Wielki Brat sie nie martwil, ze prezent stoi niewykorzystany, nalezy
zaczac od nowa przetargi, kupic inne KTO, zmienic koncepcje brygad
aeromobilnych itd?

gdzie sens, gdzie logika?

sokol
6 Lis 2002, 07:42


| czy każde dwa samoloty C-130 są takie same, innymi słowy - czy z faktu, że
| Rumuni (podobno) na swoje Herculesy narzekają wynika, iż my też
BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA, pod
mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania przetargowe na KTO,
zasady taktyczne, a czesciowo i strategie.



Witam, z tego co pamietam to CASA jest takim fajnym samolotem ze Honkery
maja problem do niej wejsc :)
Jak ogladalem CASe w Radomiu to nijak nie wychodzi mi aby tam sie
zmiescil KTO, chyba ze zbudowany w oparciu o samobiezna kosiarke do
trawy :))))
Pozdrawiam
sokol
________________________________________________
             Wojciech Sokolowski

      http://www.tu.koszalin.pl/~sokol/
      Stowarzyszenie Przyjaciol 28 SPLM

lekomin inc
6 Lis 2002, 08:00

tak miedzy nami to to sa C130K czyli te ktore brytole wymienili na C130J.
Wersja K do tej pory sluzy w RAF i niedlugo zreszta bedzie miala montowany
FLIR i inne takie tam. Te samoloty nigdy na pustyni (w AMARCu) nie staly,
nie maja porownaniu do tego co wzieli rumuni (c130B) i generalnie sa
niezle... z tego co pamietam to trudnosc polega na tym, ze trzeba wymienic
podlogi z drewnianych na metalowe lub odwrotnie (to wynika ze specyfikajci
jakiej zarzyczyli sobie brytole)
pozdrawiam
lekomin inc

REMOV
6 Lis 2002, 08:32

BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA,
pod mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania
przetargowe na KTO, zasady taktyczne, a czesciowo i strategie.



    Możesz mi podać sposób umieszczenia KTO w ładowni samolotu CASA? Poza
rozebraniem na części? ;o)

Teraz znienacka spadaja (ops) Herculesy. Czy to oznacza, ze tylko po to,
zeby Wielki Brat sie nie martwil, ze prezent stoi niewykorzystany, nalezy
zaczac od nowa przetargi, kupic inne KTO, zmienic koncepcje brygad
aeromobilnych itd?



    Akurat to do C-13oK to KTO wchodzą bez problemu. Poza tym - jakie
przetargi, wiesz ile my mamy tych samolotów CASA? Takoż koncepcja zmiany
brygad aeromobilnych w oparciu o samolot też wydaje mi się naciągana.

    REMOV

Marcin Kruszy
6 Lis 2002, 08:40


| czy każde dwa samoloty C-130 są takie same, innymi słowy - czy z faktu, że
| Rumuni (podobno) na swoje Herculesy narzekają wynika, iż my też będziemy
| narzekali? Wiesz, to jest tak jak z komentarzem w stylu: "Nie kupuj
| samochodu X, komórki Y, czy telewizora Z, bo (ja) znajomy ma i narzeka!"
| oraz momentalną ripostą kogoś innego: "Hej, a ja (mój znajomy) też mam i
| nie narzekam, natomiast...". Ma to IMO niewielką wartość poznawczą, nie
| sądzisz?

BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA, pod
mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania przetargowe na KTO,



Źródło? Bo w tym momencie na placu boju pozostaje nam tylko Universal
Carrier.

Teraz znienacka spadaja (ops) Herculesy. Czy to oznacza, ze tylko po to,
zeby Wielki Brat sie nie martwil, ze prezent stoi niewykorzystany, nalezy
zaczac od nowa przetargi, kupic inne KTO, zmienic koncepcje brygad
aeromobilnych itd?



Koncepcja skuli 6-ciu herkulesów? Bez przesady. Co się tym przewiezie na
jeden raz? Batalion des-szturm albo kompanie zmot?

Z pozdrowieniami
Marcin

REMOV
6 Lis 2002, 08:50

| BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA,
| pod mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania
| przetargowe na KTO,
Źródło? Bo w tym momencie na placu boju pozostaje nam tylko
Universal Carrier.



    Pragnąłbym z tego miejsca rozszyfrować skrót KTO, otóż oznacza on ni
mniej ni więcej, tylko Kołowy Transporter Opancerzony :o))

    REMOV

Michal Grodecki
6 Lis 2002, 08:58

Koncepcja skuli 6-ciu herkulesów? Bez przesady. Co się tym przewiezie na
jeden raz? Batalion des-szturm albo kompanie zmot?



6 Herculesow * 92 skoczkow (liczba z pamieci, moge sie mylic!) = 552 skoczkow
czyli niepelny batalion pow-des, i to bez zaopatrzenia.

Michal

jonasz
6 Lis 2002, 09:12

6 Herculesow * 92 skoczkow (liczba z pamieci, moge sie mylic!) = 552
skoczkow
czyli niepelny batalion pow-des, i to bez zaopatrzenia.



ale jak dodasz do tego CASY, to już będzie coś, a poza tym poproszę o
przypomnienie operacji wojskowej z ostatnich lat, w której zrzucono coś
więcej niż grupy spec.
pzdr
j

Marcin Kruszy
6 Lis 2002, 09:54


| BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA,
| pod mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania
| przetargowe na KTO,

| Źródło? Bo w tym momencie na placu boju pozostaje nam tylko
| Universal Carrier.

    Pragnąłbym z tego miejsca rozszyfrować skrót KTO, otóż oznacza on ni
mniej ni więcej, tylko Kołowy Transporter Opancerzony :o))



No fakt. O K zapomniałem. No to nic nie wejdzie.:)

Z pozdrowieniami
Marcin

KoYot
6 Lis 2002, 11:28
na tym, ze trzeba wymienic

podlogi z drewnianych na metalowe lub odwrotnie (to wynika ze specyfikajci
jakiej zarzyczyli sobie brytole)



No to raczej trzeba zerwac karpety z tych podlog.

AdAm
6 Lis 2002, 11:53

ale jak dodasz do tego CASY, to już będzie coś, a poza tym poproszę o
przypomnienie operacji wojskowej z ostatnich lat, w której zrzucono coś
więcej niż grupy spec.
pzdr
j



Chociażby desant około 90-100 rangerów w Afganistanie.
-AdAm

AdAm
6 Lis 2002, 12:02

tak miedzy nami to to sa C130K czyli te ktore brytole wymienili na C130J.
Wersja K do tej pory sluzy w RAF i niedlugo zreszta bedzie miala montowany
FLIR i inne takie tam. Te samoloty nigdy na pustyni (w AMARCu) nie staly,
nie maja porownaniu do tego co wzieli rumuni (c130B) i generalnie sa
niezle...



A, to dzięki za rozjaśnienie, bo juz się bałem że to chodzi o jakies
kompletnie przestarzałe egzemplarze z tego pustynnego składu co rumuńskie. W
takim razie może i faktycznie nieźle, no zobaczymy...
-AdAm

jonasz
6 Lis 2002, 12:06

Chociażby desant około 90-100 rangerów w Afganistanie.



to herkules rzeczywiście się nie nada ;P
pzdr
j

Jacek Kijewski
6 Lis 2002, 14:38


| czy każde dwa samoloty C-130 są takie same, innymi słowy - czy z faktu, że
| Rumuni (podobno) na swoje Herculesy narzekają wynika, iż my też
| BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA, pod
| mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania przetargowe na KTO,
| zasady taktyczne, a czesciowo i strategie.

Witam, z tego co pamietam to CASA jest takim fajnym samolotem ze Honkery
maja problem do niej wejsc :)
Jak ogladalem CASe w Radomiu to nijak nie wychodzi mi aby tam sie
zmiescil KTO, chyba ze zbudowany w oparciu o samobiezna kosiarke do
trawy :))))



no tak, ale z tego, co czytalem, nijak nie wypadaly plany zakupu
Herculesow. Znaczy to, ze mamy te plany na gwalt tworzyc, bo Amerykanie
postanowili nam jeden czy dwa dac? Dali nam 2 ochlapy (na Pulaskim, jak
doczytalem, byly 2, a nie 4 harpoony, ciekawe, co doczytam odnosnie
Kosciuszki), dadza 4 samoloty, dorzuca 3 karabiny i 6 naboi i na tej
podstawie mamy armie tworzyc?

Powoli sie w tym gubie. Rozumiem, dali Kobbeny, ok, odstawic na lad, moze
sie do czego przyda. Ale nie: dali, to trzeba zmienic wszelkie zalozenia i
sprzedac Orla.

Pogubilem sie.

REMOV
6 Lis 2002, 18:22

no tak, ale z tego, co czytalem, nijak nie wypadaly plany zakupu
Herculesow.



    Ano, nie występowały. Plany mają to do siebie, że podlegają
modyfikacjom.

Znaczy to, ze mamy te plany na gwalt tworzyc, bo Amerykanie
postanowili nam jeden czy dwa dac?



    Dać? Sześć.

Dali nam 2 ochlapy (na Pulaskim, jak doczytalem, byly 2, a nie
4 harpoony, ciekawe, co doczytam odnosnie Kosciuszki),
dadza 4 samoloty, dorzuca 3 karabiny i 6 naboi i na tej
podstawie mamy armie tworzyc?



    Nie. Gdybyśmy mieli pieniądze, to możemy sobie i skrzydło F-22 kupić.
Nie mamy? O, to szkoda, zatem łatamy dziury jak się da. A jak oddają nam w
sumie bardzo tanio całkiem niezły sprzęt to należy brać. Elastyczność
mówili.

Powoli sie w tym gubie.



    Da się zauważyć.

Rozumiem, dali Kobbeny, ok, odstawic na lad, moze sie
do czego przyda.



    Słucham?

Ale nie: dali, to trzeba zmienic wszelkie zalozenia i sprzedac
Orla.



    A skąd wiesz, że tego nie było w planach wcześniej? ;oP

    REMOV

Jacek Kijewski
6 Lis 2002, 18:44

| Znaczy to, ze mamy te plany na gwalt tworzyc, bo Amerykanie
| postanowili nam jeden czy dwa dac?
    Dać? Sześć.



z czego 4 pojda na czesci zamienne? Bo niby skad mamy miec fundusze na
zakup fabrycznie nowych, a tzw. resurs chyba juz jest dobrze
wykorzystany...

| Dali nam 2 ochlapy (na Pulaskim, jak doczytalem, byly 2, a nie
| 4 harpoony, ciekawe, co doczytam odnosnie Kosciuszki),
| dadza 4 samoloty, dorzuca 3 karabiny i 6 naboi i na tej
| podstawie mamy armie tworzyc?
    Nie. Gdybyśmy mieli pieniądze, to możemy sobie i skrzydło F-22 kupić.
Nie mamy? O, to szkoda, zatem łatamy dziury jak się da. A jak oddają nam w
sumie bardzo tanio całkiem niezły sprzęt to należy brać. Elastyczność
mówili.



Hehm, nalezy brac, co daja i wydawac bez pomyslunku, zeby to cos wdrozyc?
A jak dorzuca jeszcze 2 F-14, 1 F-18, 1 B-52 i 2 sea-lynxy, to to wszystko
mamy natychmiast wdrozyc? Za swoje pieniadze?

Szkolenie kosztuje, serwis kosztuje, pasy startowe kosztuja, ludzie
kosztuja, hangary kosztuja, obsluga kosztuje, logistyka kosztuje, wszystko
kosztuje. Wiec albo bierzemy to, co nam potrzebne i placimy za to mniej
czy wiecej, albo sobie odpuszczamy: w tej sytuacji wezmiemy jakies 4
herculesy i teraz nalezy dokupic jeszcze z 10, zeby cokolwiek z tym sie
dalo zrobic - chytry sposob na omijanie przetargow.

I jak myslisz, czesci zamienne na kobbeny to z przetargu przyjda? A
harpoony do ochlapow to przetarg rozpiszemy i wygraja RBSy czy exocety?

itepe, itede.

Amerykanie zrobili jedna glupia rzecz: nie dali nam 5 lat temu trojki
F-16, dzis mieliby caly ten "przetarg" z gorki.

| Rozumiem, dali Kobbeny, ok, odstawic na lad, moze sie
| do czego przyda.
    Słucham?



dostajesz, powiedzmy, samochod. Nie potrzebujesz w danej chwili
samochodu. To mozesz go postawic na parking z zalozeniem, ze ten samochod
przyda sie do czegos tam i go wykorzystac. Albo mozesz nim sobie jezdzic w
kolko, zeby darczyncy nie bylo przykro, a w tym czasie sprzedac
dostawczaka, zeby miec pieniadze na jezdzenie w kolko. Czy jakos tak,
prosciej nie umiem.

| Ale nie: dali, to trzeba zmienic wszelkie zalozenia i sprzedac
| Orla.
    A skąd wiesz, że tego nie było w planach wcześniej? ;oP



Hm, wiedzialbym (przynajmniej gdyby sie w marwoju o tym mowilo, bo co
sobie w rzadzie umyslili, to jej boh, nie znaju). Natomiast, o ile wiem,
bylo w planach (niestety nie popartych finansami, wiec gdybanologia nad
kawa ) zakupienie i uruchomienie rumunskiego Kilo.

Rozumiem kobbeny zamiast foxtrotow. Ale zamiast Orla?

gregolec1
7 Lis 2002, 04:24



| | BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala
| | firma CASA, pod mozliwosci tych samolotow dostosowuje
| | sie wymagania przetargowe na KTO,
| Źródło? Bo w tym momencie na placu boju pozostaje nam tylko
| Universal Carrier.
|     Pragnąłbym z tego miejsca rozszyfrować skrót KTO, otóż
| oznacza on ni mniej ni więcej, tylko Kołowy Transporter
| Opancerzony :o))

No fakt. O K zapomniałem. No to nic nie wejdzie.:)



Wejdzie. Opancerzony Mistubishi Pajero Ministra Obrony ;
[a jak minister nie ma - trzeba będzie dokupić ;]

Pozdrawiam
Greg

Marcin Kruszy
7 Lis 2002, 04:54


| No fakt. O K zapomniałem. No to nic nie wejdzie.:)

Wejdzie. Opancerzony Mistubishi Pajero Ministra Obrony ;
[a jak minister nie ma - trzeba będzie dokupić ;]



Głowy nie dam gregu, ale IIRC czytałem , ze do CASY to Honker nie bardzo...

Inna sprawa, ze nie ma C295 rozrysowanej tak ładnie jak Herculesa:
http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ac/c-130.htm

Z pozdrowieniami
Marcin

Mic
7 Lis 2002, 04:56

Wejdzie. Opancerzony Mistubishi Pajero Ministra Obrony ;
[a jak minister nie ma - trzeba będzie dokupić ;]



Z przetargu, czy wolnej ręki? :-P

Konrad Stepien
7 Lis 2002, 07:12



| Wejdzie. Opancerzony Mistubishi Pajero Ministra Obrony ;
| [a jak minister nie ma - trzeba będzie dokupić ;]

Z przetargu, czy wolnej ręki? :-P



Z przetargu, ale ma być to fabrycznie nowy "Mistubishi Pajero" model
taki a taki :-)

Jacek Kijewski
7 Lis 2002, 07:30

| Z przetargu, czy wolnej ręki? :-P

Z przetargu, ale ma być to fabrycznie nowy "Mistubishi Pajero" model
taki a taki :-)



wyposazony w okladzine na dzwignie zmiany biegow typu XYZ, ktory to typ w
ilosci: jeden egzemplarz dziwnym trafem produkuje ziec ministra?

REMOV
7 Lis 2002, 09:52

z czego 4 pojda na czesci zamienne?



    Masz takie informacje z...?

Bo niby skad mamy miec fundusze na zakup fabrycznie
nowych, a tzw. resurs chyba juz jest dobrze wykorzystany...



    Jakoś nie do końca, skoro mają latać. Jeszcze niedawno u Brytyjczyków
latały. Wszystkie sześć.

Hehm, nalezy brac, co daja i wydawac bez pomyslunku, zeby to
cos wdrozyc?



    Nie.

A jak dorzuca jeszcze 2 F-14, 1 F-18, 1 B-52 i 2 sea-lynxy, to
to wszystko mamy natychmiast wdrozyc? Za swoje pieniadze?



    Nie.

Wiec albo bierzemy to, co nam potrzebne i placimy za to mniej
czy wiecej, albo sobie odpuszczamy: w tej sytuacji wezmiemy jakies 4
herculesy i teraz nalezy dokupic jeszcze z 10, zeby cokolwiek z tym sie
dalo zrobic - chytry sposob na omijanie przetargow.



    Tego to nie wiem. Być może te 6 akurat wystarczy nam na jakiś czas.

I jak myslisz, czesci zamienne na kobbeny to z przetargu przyjda?



    Nie mam pojęcia.

A harpoony do ochlapow to przetarg rozpiszemy i wygraja RBSy
czy exocety?



    A co to ma do rzeczy?

Amerykanie zrobili jedna glupia rzecz: nie dali nam 5 lat temu trojki
F-16, dzis mieliby caly ten "przetarg" z gorki.



    Raczej "trzech" nikt by nie brał. Redukcja do absurdu w tym momencie
niczego nie daje.

prosciej nie umiem.



    Świetnie. A co to ma wspólnego z OP? Stoją na lądzie??

Hm, wiedzialbym (przynajmniej gdyby sie w marwoju o tym mowilo,
bo co sobie w rzadzie umyslili, to jej boh, nie znaju). Natomiast, o ile
wiem,
bylo w planach (niestety nie popartych finansami, wiec gdybanologia nad
kawa ) zakupienie i uruchomienie rumunskiego Kilo.



    To było w planach czy nie było? Przy czym ciekawe ile w tego Kilo
trzeba by włożyć...

Rozumiem kobbeny zamiast foxtrotow. Ale zamiast Orla?



    Ja tam w sumie wiem, że budzi to spore emocje i to wszystko. A co
będzie z OP Kilo to zobaczymy.

    REMOV

Jacek Kijewski
7 Lis 2002, 11:00


| z czego 4 pojda na czesci zamienne?
    Masz takie informacje z...?



z faktu, ze nie produkujemy czesci zamiennych do Herculesow (no, do
boeingow jakies wlasnie zaczelismy, moze jak pan Kaziu wezmie pilnik i
duzy mlotek, to przypasuje).

Zreszta, nawet jakbysmy produkowali, to za te czesci i tak trzeba by
zaplacic.

| Bo niby skad mamy miec fundusze na zakup fabrycznie
| nowych, a tzw. resurs chyba juz jest dobrze wykorzystany...
    Jakoś nie do końca, skoro mają latać. Jeszcze niedawno u Brytyjczyków
latały. Wszystkie sześć.



I pewnie szesnascie innych + pelna logistyka. Widziales Ty kiedy, jak
przeglad techniczny glupiej Wilgi wyglada?

| Hehm, nalezy brac, co daja i wydawac bez pomyslunku, zeby to
| cos wdrozyc?
    Nie.



No ale jak widac, wdrazamy. Co rusz cos nowego.

| A jak dorzuca jeszcze 2 F-14, 1 F-18, 1 B-52 i 2 sea-lynxy, to
| to wszystko mamy natychmiast wdrozyc? Za swoje pieniadze?
    Nie.

| Wiec albo bierzemy to, co nam potrzebne i placimy za to mniej
| czy wiecej, albo sobie odpuszczamy: w tej sytuacji wezmiemy jakies 4
| herculesy i teraz nalezy dokupic jeszcze z 10, zeby cokolwiek z tym sie
| dalo zrobic - chytry sposob na omijanie przetargow.
    Tego to nie wiem. Być może te 6 akurat wystarczy nam na jakiś czas.



a) na jaki
b) do czego
c) za ile

o ile wiem, nie zastanawiano sie nad tym wczesniej W OGOLE.

| I jak myslisz, czesci zamienne na kobbeny to z przetargu przyjda?
    Nie mam pojęcia.



Nie masz? (hint: do Kobbena pasuja czesci produkowane przez pojedyncze
firmy, nie ma tu mozliwosci rozpisania przetargow, przejmujac chocby za
darmo te okrety automatycznie zgodzilismy sie na ceny, warunki i inne
rzeczy zwiazane z serwisem).

| A harpoony do ochlapow to przetarg rozpiszemy i wygraja RBSy
| czy exocety?
    A co to ma do rzeczy?



A jak trzeba bedzie przewinac w takim Herculesie pradnice? To ma do
rzeczy.

Masz dokladnie taka sama historie z modernizacja smiglowcow, migow i
stanowiskiem Rosji.

Z tym, ze ta sytuacja wynika niejako ze zmiany systemu politycznego i
sojuszy, a tutaj wyniknie zaraz z zabierania sie do spraw od
d... strony. Rozumiem, zeby okreslili: potrzebujemy 50 samolotow
transportowych o parametrach takich i takich, rozwazamy rozne modele, jak
dostaniemy za darmo 6 sztuk typu X, to bedziemy zmierzac w tym kierunku.

A tak: daja, to cos musimy z tym zrobic. Nieco bez sensu. A zeby zrobic,
trzeba bedzie w to wpompowac cale mnostwo kasy. Ktorej nie ma.

No i na koniec, nie okreslono, czy te samoloty w ogole sa potrzebne do
czegos. Wydawac pieniadze dla samej satysfakcji posiadania?

Tak, wiem, po tej ofercie ktos na pewno znajdzie jakies konieczne
zastosowanie.

| Amerykanie zrobili jedna glupia rzecz: nie dali nam 5 lat temu trojki
| F-16, dzis mieliby caly ten "przetarg" z gorki.
    Raczej "trzech" nikt by nie brał. Redukcja do absurdu w tym momencie
niczego nie daje.



Trzy F-16 nie, ale szesc herculesow tak?

| prosciej nie umiem.
    Świetnie. A co to ma wspólnego z OP? Stoją na lądzie??



Nie. W tym sek. Dostalismy, ok. No to je wdrazamy. Co, po co, jak i za
ile, to niewazne. Pieniadze sa potrzebne, no to sie przeklada na
(wiecznie) pozniej program korwet, wczesniej zaplanowany, opracowany i
zatwierdzony.

| Hm, wiedzialbym (przynajmniej gdyby sie w marwoju o tym mowilo,
| bo co sobie w rzadzie umyslili, to jej boh, nie znaju). Natomiast, o ile
wiem,
| bylo w planach (niestety nie popartych finansami, wiec gdybanologia nad
| kawa ) zakupienie i uruchomienie rumunskiego Kilo.
    To było w planach czy nie było? Przy czym ciekawe ile w tego Kilo
trzeba by włożyć...



Pewnie ciut wiecej, niz w Kobbeny, nie wiem. Akumulatory, remont sredni,
pewnie rozne drobiazgi. Tyle przynajmniej wiadomo.

| Rozumiem kobbeny zamiast foxtrotow. Ale zamiast Orla?
    Ja tam w sumie wiem, że budzi to spore emocje i to wszystko. A co
będzie z OP Kilo to zobaczymy.



Za chwile dostaniesz Herculesy zamiast czegos tam, jedne KTO zamiast
innych KTO i bedzie bajzel.

Paweł Gembicki
7 Lis 2002, 14:18

Z tym, ze ta sytuacja wynika niejako ze zmiany systemu politycznego i
sojuszy, a tutaj wyniknie zaraz z zabierania sie do spraw od
d... strony. Rozumiem, zeby okreslili: potrzebujemy 50 samolotow
transportowych o parametrach takich i takich, rozwazamy rozne modele, jak
dostaniemy za darmo 6 sztuk typu X, to bedziemy zmierzac w tym kierunku.



    Ale Ty piszesz o sytuacji idealnej tj. takiej gdzie my mamy pieniadze i
tylko nie wiemy jak je wydac. Nie mozemy okresli ile czego potrzebujemy bo
na nic nie ma pieniedzy jednak nawet jesli cos okresla to  bedzie to "polski
przetarg" ciagnacy sie x dekad. W kategori c130 nie ma zreszta duzej
konkurencji (słuznie ideolo)  a i liczba 6 jest chyba jako tako zblizona do
naszych potrzeb (bo chyba jasne jest ze sa one nam potrzebne)

A tak: daja, to cos musimy z tym zrobic. Nieco bez sensu. A zeby zrobic,
trzeba bedzie w to wpompowac cale mnostwo kasy. Ktorej nie ma.



    W c130 ?? Nie przesadzajmy, jesli do OHP mozna dyskutowac to c130 jest
ok.

Tak, wiem, po tej ofercie ktos na pewno znajdzie jakies konieczne
zastosowanie.

Trzy F-16 nie, ale szesc herculesow tak?



    Nie ma sensu porównywac f16 z c130 z oczywistych powodów

Nie. W tym sek. Dostalismy, ok. No to je wdrazamy. Co, po co, jak i za
ile, to niewazne. Pieniadze sa potrzebne, no to sie przeklada na
(wiecznie) pozniej program korwet, wczesniej zaplanowany, opracowany i
zatwierdzony.



    A realnosc tego programu ma jeszcze jakies znaczenie ? 1,5 mld na
program korwet jest suma z gatunku "Wielka Biała Flota - raz prosze" i nie
ma tu znaczenia czy mamy OHP czy nie.

P.

REMOV
7 Lis 2002, 14:29

| z czego 4 pojda na czesci zamienne?
|     Masz takie informacje z...?
z faktu, ze nie produkujemy czesci zamiennych do Herculesow (no, do
boeingow jakies wlasnie zaczelismy, moze jak pan Kaziu wezmie pilnik i
duzy mlotek, to przypasuje).



    Bzdura. Do wielu pojazdów (głupie ciężkie ciężarówki dla wojska),
samolotów, okrętów nie produkujemy części zamiennych. I nikt tego nie
robi - bo i nie ma potrzeby - sprowadza się je. To nie jest żaden argument.

Zreszta, nawet jakbysmy produkowali, to za te czesci i tak
trzeba by zaplacic.



    Zupełnie Cię nie rozumiem. A co w tym takiego odkrywczego, że za części
trzeba płacić (niezależnie od tego czy je produkujemy czy nie)??!! Możesz

I pewnie szesnascie innych + pelna logistyka.



    "Pewnie" - tak sobie strzelasz?

Widziales Ty kiedy, jak przeglad techniczny glupiej
Wilgi wyglada?



    A co to ma do rzeczy? To jakiś WZL się tego nauczy. C-130K bardziej
skomplikowany jest niż MiG, Su czy Mi?

No ale jak widac, wdrazamy. Co rusz cos nowego.



    Przez kilkanaście lat nie wdrażaliśmy nic. To co się dziwisz, że musimy
to nadrobić. Znasz jakiś ekwiwalent C-130 w naszej armii? Nie? Są
potrzebne?

|     Tego to nie wiem. Być może te 6 akurat wystarczy nam na jakiś czas.
a) na jaki



    Nie wiem.

b) do czego



    Do czego służą samoloty transportowe?

c) za ile



    Masz to podane w artykułach.

o ile wiem, nie zastanawiano sie nad tym wczesniej W OGOLE.



    Nad samolotami transportowymi W OGÓLE?
    Nad TYMI samolotami transportowymi?

Nie masz?



    Nie. Nie mam.

(hint: do Kobbena pasuja czesci produkowane przez pojedyncze
firmy, nie ma tu mozliwosci rozpisania przetargow, przejmujac chocby za
darmo te okrety automatycznie zgodzilismy sie na ceny, warunki i inne
rzeczy zwiazane z serwisem).



    No i co z tego? A do Kilo niby tysiące firm wytwarza podzespoły? Do
MiGów? Do Mi? Wyobraź sobie, że z częściami do sprzętu wojskowego przy
produkcji krótkoseryjnej tak właśnie JEST. Od LAT. Czym Ty się tak
pasjonujesz, mam wrażenie, że tą Amerykę to jakiś czas temu odkryto.

A jak trzeba bedzie przewinac w takim Herculesie pradnice? To
ma do rzeczy.



    Od tego mamy WZL, prawda? A wiedza jak utrzymać w ruchu C-130 to im się
przyda. Od tego są. Do tego służą. Po to je z naszych podatków utrzymujemy.

Masz dokladnie taka sama historie z modernizacja smiglowcow,
migow i stanowiskiem Rosji.



    Stąd - podpisujemy umowy i działamy. Nadal nie wiem, co Ty chcesz
przekazać? Jaką myśł?

Z tym, ze ta sytuacja wynika niejako ze zmiany systemu
politycznego i sojuszy



    Nie niejako, ale WŁAŚNIE.

, a tutaj wyniknie zaraz z zabierania sie do spraw od
d... strony.



    A jak się zabiera od drugiej strony? Ty znowu gonisz za ideałem którego
nie ma i NIE istnieje?

Rozumiem, zeby okreslili: potrzebujemy 50 samolotow transportowych
o parametrach takich i takich, rozwazamy rozne modele, jak
dostaniemy za darmo 6 sztuk typu X, to bedziemy zmierzac w tym
kierunku.



    Ale na razie sprawa samolotów nie była poważniej rozważana. Nagle
pojawiło się coś nowego - reagujemy elastycznie. Narzekasz, tak? A to, że
dostaniemy 6 C-130 o niczym nie świadczy, jak się nie sprawdzą to też
będzie można coś z nimi zrobić.

A tak: daja, to cos musimy z tym zrobic.



    Jest PROPOZYCJA taka.

Nieco bez sensu. A zeby zrobic, trzeba bedzie w to wpompowac
cale mnostwo kasy. Ktorej nie ma.



    To jest błędne koło rozumowania. Pieniądze SĄ, bo gdyby nie było, to
nic nie funkcjonowałoby. Tyle tylko, że nie stać nas na zakup wszystkiego
na raz i to samych nowych rzeczy. Więc - mamy okazję - należy ją
wykorzystać, skoro i tak jest to tanie.

No i na koniec, nie okreslono, czy te samoloty w ogole sa potrzebne do
czegos. Wydawac pieniadze dla samej satysfakcji posiadania?



    Zastanów się. Czy są na potrzebne C-130? Nie? To po co kupowaliśmy
CASA?

Tak, wiem, po tej ofercie ktos na pewno znajdzie jakies konieczne
zastosowanie.



    Konieczne zastosowanie jest takie, że wysyłamy nasze wojska pociągiem.
A tak - nie musimy. Zysk? Mobilność? Możliwość zaopatrywania? Ja tam
zauważam plusy.

Trzy F-16 nie, ale szesc herculesow tak?



    Właśnie tak. Porównujesz dwie zupełnie inne rzeczy.

Nie. W tym sek. Dostalismy, ok. No to je wdrazamy.



    No i? Poza tym - wcale nie musieliśmy ich dostać. Sami tak
zdecydowaliśmy.

Co, po co, jak i za ile, to niewazne.



    Jakto nieważne??

Pieniadze sa potrzebne, no to sie przeklada na (wiecznie) pozniej
program korwet, wczesniej zaplanowany, opracowany i
zatwierdzony.



    Bo plany mają to do siebie, że sztywno trzymać się ich nie da. Więc je
zmieniamy. Tak to niestety jest w życiu, wiesz? :o)

Pewnie ciut wiecej, niz w Kobbeny, nie wiem. Akumulatory, remont
sredni, pewnie rozne drobiazgi. Tyle przynajmniej wiadomo.



    Acha - i rozumiem, że z części, które produkujemy, co? :

Za chwile dostaniesz Herculesy zamiast czegos tam, jedne KTO
zamiast innych KTO i bedzie bajzel.



    Dlaczego bajzel? Bo się przywyczaiłeś do jednego planu i jak ktoś Ci
burzy wypracowaną wizję to świat się sypie? Cholera - wojsko, a tym
bardziej logistyka wojskowa to jest system elastyczny. Musi być taki. I tak
musimy mieć i to i owo i tamto. Co za różnica, które wcześniej się zjawi?
Jak na razie to nie możemy przerzucić powietrzem ni pół wojskowego Honkera
samemu. A OP mamy.

    REMOV

Krzysztof Kolczynski
7 Lis 2002, 14:55




BTW: o ile wiem, przetarg na sredni samolot wygrala firma CASA,



Nie. Przetarg został unieważniony "z powodu spełnienia wymogów przez tylko
jednego oferenta" i zakup samolotów CASA "musiał" odbyć się z wolnej ręki.
Sposób, w jaki tego dokonano, był podręcznikowym wręcz przykładem jak w
naszym kraju przewala się w świetle jupiterów, bez troski o pozory. To tzw.
"strzał życia" teamu Farmus-Szeremietiew.

pod mozliwosci tych samolotow dostosowuje sie wymagania przetargowe na
KTO, zasady taktyczne, a czesciowo i strategie.



To brzmi jak ponury dowcip. Byłoby to możliwe jedynie jeśli jako "możliwości
tych samolotów" (CASA) potraktuje się ich oczywistą niezdolność i
nieprzydatność do zwiększenia mobilności naszych wojsk. Jako że (pomijając
niezmiernie rzadko już planowane desanty spadochronowe) w praktyce nadają
się jedynie do wymiany (rotacji) personelu, lub dowożenia niewielkich ilości
zaopatrzenia dla symbolicznego kontyngentu wojsk już przerzuconych jakimiś
innymi środkami wraz z pojazdami i sprzętem (niezbędnymi do jakiegokolwiek
funkcjonowania, czy choćby opuszczenia docelowego portu/lotniska/stacji
kolejowej).

Teraz znienacka spadaja (ops) Herculesy. Czy to oznacza, ze tylko po to,
zeby Wielki Brat sie nie martwil, ze prezent stoi niewykorzystany, nalezy
zaczac od nowa przetargi, kupic inne KTO,



Tzn. takie, które można wozić również samolotami transportowymi (nie tylko z
nazwy), skoro po raz pierwszy pojawia się taka szansa? Na szczęscie AFAIK
wszystkie z oferowanych pojazdów, określanych u nas mianem "KTO", same z
siebie spełniają ten ekstrawagancki warunek.

zmienic koncepcje brygad aeromobilnych itd?



Bo dzięki Herkom po raz pierwszy miałyby szansę stać się "aeromobilne" nie
tylko na papierze? No fakt, trzeba by przestać traktować tę aeromobilność
jedynie w kategorii żartu, i coś z nią realnie zacząć robić, może nawet -
nie daj Boże - ćwiczyć w praktyce? To dopiero byłby problem i zupełnie
niepotrzebna komplikacja na ciepłych posadkach...

Mimochodem napomknę tylko, że główny i największy użytkownik Herculesów,
mimo produkcji nowej generacji C-130J, nie zamierza wycofywać starych
(często już kilkudziesięcioletnich) C-130E i H. Wprost przeciwnie - wdrażają
wieloletni, wieloetapowy program ich remontów i modernizacji, pozwalający
przedłużyć eksploatację do min. 2015 roku. W praktyce będzie to oznaczać
użytkowanie niektórych egzemplaży przez ponad 50 lat (pół wieku). Fakt, że
odbywa się to w kraju, w którym panuje nieco inna tzw. kultura techniczna.

To taka informacja dla dzieciaków, utożsamiających kilkunastoletniego
Herculesa z kilkunastoletnim samochodem osobowym produkcji krajowej.

Jacek Kijewski
7 Lis 2002, 15:24

konkurencji (słuznie ideolo)  a i liczba 6 jest chyba jako tako zblizona do
naszych potrzeb (bo chyba jasne jest ze sa one nam potrzebne)



Hm, skoro jest jasne. A jest?

| A tak: daja, to cos musimy z tym zrobic. Nieco bez sensu. A zeby zrobic,
| trzeba bedzie w to wpompowac cale mnostwo kasy. Ktorej nie ma.

    W c130 ?? Nie przesadzajmy, jesli do OHP mozna dyskutowac to c130 jest
ok.



No, chocby hangar postawic. Przeszkolic pilotow, mechanikow, logistyke,
dowodztwo. Nie wiem, czy symulator nie jest tu zbytnia rozpusta. Miec
minimum czesci zamiennych, serwis, przeglady, ilus oficerow d/s
interoperacyjnosci. Zapasy paliwa, plany uzycia. To naprawde DUZO
pieniedzy. Taki hercules rozmiarami (jezeli chodzi o zaangazowanie i skale
problemu) i stopniem skomplikowania nie odbiega zbyt daleko od tych
ohapow.

| Tak, wiem, po tej ofercie ktos na pewno znajdzie jakies konieczne
| zastosowanie.

| Trzy F-16 nie, ale szesc herculesow tak?

    Nie ma sensu porównywac f16 z c130 z oczywistych powodów



nie porownuje maszyn, tylko sposob tworzenia rodzajow wojsk :(

| Nie. W tym sek. Dostalismy, ok. No to je wdrazamy. Co, po co, jak i za
| ile, to niewazne. Pieniadze sa potrzebne, no to sie przeklada na
| (wiecznie) pozniej program korwet, wczesniej zaplanowany, opracowany i
| zatwierdzony.

    A realnosc tego programu ma jeszcze jakies znaczenie ? 1,5 mld na
program korwet jest suma z gatunku "Wielka Biała Flota - raz prosze" i nie
ma tu znaczenia czy mamy OHP czy nie.



a) mamy ohp, ale bez harpoonow (konkretnie na tym pierwszym byly dwa, na
tym drugim byly max 4...)
b) wycofujemy Warszawe
c) oraz Osy
d) rezygnujemy z korwet

i to ma byc ten realny program? Znaczy, czy to w ogole jest jakis program?

Mamy te sassnitze, ktore trzeba uzbroic w rbsy, a tez nie ma za co.
Wycofuje sie Foxtroty (i slusznie) zastepujac je Kobbenami (czy slusznie,
nie wiem, mniejsza autonomicznosc, mniejsza dzielnosc morska, choc troche
nowsza elektronika, no i remonty silnikow). Czort z tym. Ale wycofanie
Orla... Ktory na Baltopsach mial tradycyjnie rewelacyjne wyniki, ktory
jest jedynym tego rodzaju i tej sprawnosci Kilo w NATO itd...

Ja po prostu sie pogubilem. Odnosze wrazenie, ze nasi lapia, co im tam
skapnie, na dwoch lapkach tancuja i propagande sukcesu oglaszaja i na tym
sie konczy.

Jacek Kijewski
7 Lis 2002, 15:50

| z czego 4 pojda na czesci zamienne?
|     Masz takie informacje z...?
| z faktu, ze nie produkujemy czesci zamiennych do Herculesow (no, do
| boeingow jakies wlasnie zaczelismy, moze jak pan Kaziu wezmie pilnik i
| duzy mlotek, to przypasuje).
    Bzdura. Do wielu pojazdów (głupie ciężkie ciężarówki dla wojska),
samolotów, okrętów nie produkujemy części zamiennych. I nikt tego nie
robi - bo i nie ma potrzeby - sprowadza się je. To nie jest żaden argument.



Oczywiscie. Na to sa przeznaczane pieniadze, poza tym dostrzegasz roznice
w cenach czesci ciezarowek a wysocespecjalistycznych samolotow? I ze
"darmowosc" tego herculesa sobie mozna z dziecinna latwoscia odbic na
czesciach?

| Zreszta, nawet jakbysmy produkowali, to za te czesci i tak
| trzeba by zaplacic.
    Zupełnie Cię nie rozumiem. A co w tym takiego odkrywczego, że za części
trzeba płacić (niezależnie od tego czy je produkujemy czy nie)??!! Możesz



Oczywiscie:
a) planuje zakup maszyny X
b) w zwiazku z tym kalkuluje koszty maszyny X, czesci do niej przez
najblizsze, powiedzmy, 20 lat, koszty wdrozenia, szkolenia itd.
c) przeznaczam na to budzet, umieszczam w budzecie ogolnym, wystepuje o
kase, mam kase, kupuje, nie mam kasy, nie kupuje

to jest wariant jeden. Wariant drugi:
a) dostaje w prezencie maszyne X powiedzmy za 10%
b) hurra! chlopaki, mamy zabawke!
c) o szit. zepsulo sie. Trzeba kupic czesci. Nie mamy personelu, niech nam
podesla jakiegos mechanika z USA
d) hm, chca pieniedzy?
e) hm, a budzet? Ops. Nie ma budzetu. To przesunmy budzet porzadnie
zaplanowanej maszyny Y, zrezygnujmy z maszyny Z i w ogole.

Widze tu realizacje wariantu numer 2. Nie chce sie czepiac, ale nie podoba
mi sie to (jako temu glupiemu, co na to podatki placi)

| I pewnie szesnascie innych + pelna logistyka.
    "Pewnie" - tak sobie strzelasz?



Anglicy sa uzytkownikami Herculesow od dosc dawna. To, ze lataja one u
Anglikow nie oznacza automatycznie, ze beda latac u nas, a
przynajmniej, ze beda latac bez nakladow DUZO wiekszych, niz
naklady Anglikow. Jezeli nie jest to dla Ciebie oczywiste, to ja sie
poddaje.

| Widziales Ty kiedy, jak przeglad techniczny glupiej
| Wilgi wyglada?
    A co to ma do rzeczy? To jakiś WZL się tego nauczy. C-130K bardziej
skomplikowany jest niż MiG, Su czy Mi?



Ile bedzie kosztowalo nauczenie WZLa? Czy Amerykanie zapewniaja nam to w
cenie tych 40 mln USD?

(pytania glupie, bo retoryczne i naiwne)

| No ale jak widac, wdrazamy. Co rusz cos nowego.
    Przez kilkanaście lat nie wdrażaliśmy nic. To co się dziwisz, że musimy
to nadrobić. Znasz jakiś ekwiwalent C-130 w naszej armii? Nie? Są
potrzebne?



nie wiem. A sa? (pomijam radosna kwestie wysylania wojska do
Afganistanu...)

|     Tego to nie wiem. Być może te 6 akurat wystarczy nam na jakiś czas.
| a) na jaki
    Nie wiem.



Wlasnie. Bez koncepcji wykorzystania widzisz sens w ogole rozwazania tych
herculesow?

| b) do czego
    Do czego służą samoloty transportowe?



Do czego sa potrzebne TE samoloty transportowe. Jak to sie ma w
zalozeniach strategicznych i organizacyjnych, jak to sie ma w pozostalych
strukturach, do czego maja sluzyc, do czego ma sluzyc to, co beda
transportowac?

Ja wiem, ze takim czyms latwo przewiezc papamobile z Rzeszowa do
Szczecina. Ok, ale cos wiecej?

| c) za ile
    Masz to podane w artykułach.



Mam cene za maszyne. A ja sie pytam ZA ILE.

| o ile wiem, nie zastanawiano sie nad tym wczesniej W OGOLE.
    Nad samolotami transportowymi W OGÓLE?
    Nad TYMI samolotami transportowymi?



Nad samolotami o TYCH zastosowaniach.

| Nie masz?
    Nie. Nie mam.

| (hint: do Kobbena pasuja czesci produkowane przez pojedyncze
| firmy, nie ma tu mozliwosci rozpisania przetargow, przejmujac chocby za
| darmo te okrety automatycznie zgodzilismy sie na ceny, warunki i inne
| rzeczy zwiazane z serwisem).
    No i co z tego? A do Kilo niby tysiące firm wytwarza podzespoły? Do



Kilo wdrazano do sluzby wraz z pelnym zapleczem. To, zesmy sie od tego
zaplecza odcieli, to inna sprawa. I to stanowi pewien problem z Kilo.

MiGów? Do Mi? Wyobraź sobie, że z częściami do sprzętu wojskowego przy
produkcji krótkoseryjnej tak właśnie JEST. Od LAT. Czym Ty się tak
pasjonujesz, mam wrażenie, że tą Amerykę to jakiś czas temu odkryto.



A nie uwazasz, ze czas w koncu jakos to porzadnie zrobic? Kupic bron, a
nie maszyne. Bron, czyli sprzet, technologie, know-how i reszte. I liczyc
ceny ZA TO, a nie za sam sprzet.

To tak, jak prezes robiacy komputeryzacje. Przywozi 50 pecetow i mowi: od
dzis liczymy na komputerach. Mozna. Tylko niewygodnie. Liczydlo spadywuje.

A zeby je wykorzystac do czegos sensownego, to ok. 500-kilkuset tysiecy
procent wiecej trzeba wydac.

| A jak trzeba bedzie przewinac w takim Herculesie pradnice? To
| ma do rzeczy.
    Od tego mamy WZL, prawda? A wiedza jak utrzymać w ruchu C-130 to im się



WZL dostalo od USA licencje na to? Dostalo technologie? Dostanie? Ma w
ogole jakiekolwiek szanse?

przyda. Od tego są. Do tego służą. Po to je z naszych podatków utrzymujemy.



Kupia? Zaplaca? Ile? Amerykanie ich dopuszcza do tortu?

| Masz dokladnie taka sama historie z modernizacja smiglowcow,
| migow i stanowiskiem Rosji.
    Stąd - podpisujemy umowy i działamy. Nadal nie wiem, co Ty chcesz
przekazać? Jaką myśł?



Jakie umowy podpisujemy? Patrzac na sprawy OHP i Kobbena, to wychodzi, ze
akurat nie.

| , a tutaj wyniknie zaraz z zabierania sie do spraw od
| d... strony.
    A jak się zabiera od drugiej strony? Ty znowu gonisz za ideałem którego
nie ma i NIE istnieje?



Narobienie bajzlu jest dokladnie po drugiej stronie idealu.

| Rozumiem, zeby okreslili: potrzebujemy 50 samolotow transportowych
| o parametrach takich i takich, rozwazamy rozne modele, jak
| dostaniemy za darmo 6 sztuk typu X, to bedziemy zmierzac w tym
| kierunku.
    Ale na razie sprawa samolotów nie była poważniej rozważana. Nagle
pojawiło się coś nowego - reagujemy elastycznie. Narzekasz, tak? A to, że
dostaniemy 6 C-130 o niczym nie świadczy, jak się nie sprawdzą to też
będzie można coś z nimi zrobić.



Co? Sprzedac? Zartujesz. USA sie zgodza? Odstawic? To nas jakis
amerykanski jeneral na dywanik wezwie i obsobaczy jak bure suki, ze
prezentow nie doceniamy. Bedziemy latac na C-130, plywac ohapami i miec
nadzieje, ze zadna wojna nie wybuchnie w miedzyczasie :(

| A tak: daja, to cos musimy z tym zrobic.
    Jest PROPOZYCJA taka.



Do tej pory zasadniczo nie bylo propozycji do odrzucenia (pociesze Cie, w
USA rozwazali przekazanie Polsce CZTERECH ohp, tylko kongres mial sie
wypowiedziec nt. tych pozostalych dwoch), myslisz, ze jakas bedzie?
(wiem, F-16, ale to nie mial byc prezent, tylko wypozyczenie itd).

| Nieco bez sensu. A zeby zrobic, trzeba bedzie w to wpompowac
| cale mnostwo kasy. Ktorej nie ma.
    To jest błędne koło rozumowania. Pieniądze SĄ, bo gdyby nie było, to
nic nie funkcjonowałoby. Tyle tylko, że nie stać nas na zakup wszystkiego
na raz i to samych nowych rzeczy. Więc - mamy okazję - należy ją
wykorzystać, skoro i tak jest to tanie.



Mam caly garaz rzeczy, ktore "nalezy wykorzystac, bo jest".

| No i na koniec, nie okreslono, czy te samoloty w ogole sa potrzebne do
| czegos. Wydawac pieniadze dla samej satysfakcji posiadania?
    Zastanów się. Czy są na potrzebne C-130? Nie? To po co kupowaliśmy
CASA?



A kupowalismy juz? Dostaw chyba nie zaczeto. A poza tym... hehm, do casa
jest jakas koncepcja. Najpierw byla koncepcja, potem CASA.

| Tak, wiem, po tej ofercie ktos na pewno znajdzie jakies konieczne
| zastosowanie.
    Konieczne zastosowanie jest takie, że wysyłamy nasze wojska pociągiem.



Do Afganistanu. W sumie sami nie wiemy, po co.

A tak - nie musimy. Zysk? Mobilność? Możliwość zaopatrywania? Ja tam
zauważam plusy.



Hm. Czy bez obrony mysliwskiej (samolot wielozadaniowy) zakup tego sprzetu
ma _w ogole_ jakis sens w celach obronnych? Ja wiem, ze to moze sie
przydac do przerzucania symbolicznej garstki wojska, aby demonstrowac
poparcie, ale... czy akurat to jest wazne?

| Co, po co, jak i za ile, to niewazne.
    Jakto nieważne??



Ile kosztowal program OHP? Nie dowiesz sie. Widac, niewazne.

| Pieniadze sa potrzebne, no to sie przeklada na (wiecznie) pozniej
| program korwet, wczesniej zaplanowany, opracowany i
| zatwierdzony.
    Bo plany mają to do siebie, że sztywno trzymać się ich nie da. Więc je
zmieniamy. Tak to niestety jest w życiu, wiesz? :o)



Jasne. Bylo ostatnie 60 lat, wypadaloby cos z tym zrobic. "When you fail
to plan, you plan to fail". My w ogole nie "fail to plan", bo tu w ogole
nie ma mowy o "plan".

| Pewnie ciut wiecej, niz w Kobbeny, nie wiem. Akumulatory, remont
| sredni, pewnie rozne drobiazgi. Tyle przynajmniej wiadomo.
    Acha - i rozumiem, że z części, które produkujemy, co? :



Spora czesc tak, znaczna czesc jest rowniez rozeznana w Polsce (mamy
dokumentacje, w tym i stoczniowa, elektronika jest oparta na znanych i
rozeznanych podzespolach itd).

Pytanie, czy ktoras z polskich stoczni moglaby sie podjac takiego
remontu. Raczej nie. Kobbenow tez nie remontowano w Polsce przeciez.

| Za chwile dostaniesz Herculesy zamiast czegos tam, jedne KTO
| zamiast innych KTO i bedzie bajzel.
    Dlaczego bajzel? Bo się przywyczaiłeś do jednego planu i jak ktoś Ci
burzy wypracowaną wizję to świat się sypie? Cholera - wojsko, a tym
bardziej logistyka wojskowa to jest system elastyczny. Musi być taki. I tak
musimy mieć i to i owo i tamto. Co za różnica, które wcześniej się zjawi?
Jak na razie to nie możemy przerzucić powietrzem ni pół wojskowego Honkera
samemu. A OP mamy.



Jak na razie to roznica w przerzucaniu polowy honkera a 20-tu honkerow
jest ...

więcej »

mjf1
8 Lis 2002, 05:30

To brzmi jak ponury dowcip. Byłoby to możliwe jedynie jeśli jako "możliwości
tych samolotów" (CASA) potraktuje się ich oczywistą niezdolność i
nieprzydatność do zwiększenia mobilności naszych wojsk. Jako że (pomijając
niezmiernie rzadko już planowane desanty spadochronowe) w praktyce nadają
się jedynie do wymiany (rotacji) personelu, lub dowożenia niewielkich ilości
zaopatrzenia dla symbolicznego kontyngentu wojsk już przerzuconych jakimiś
innymi środkami wraz z pojazdami i sprzętem (niezbędnymi do jakiegokolwiek
funkcjonowania, czy choćby opuszczenia docelowego portu/lotniska/stacji
kolejowej).



oj ! różne klasy samolotów transportowych wykorzystywane są do różnych zadań,
dlatego np. MW kopiła transportowe Bryzy, a nie Galaxy ;)))
W 6 brygadzie jest batalion desantowy, a poza tym spec grypy raczej nie liczą
100 spadochroniarzy, więc CASY są idealne - na Any -26 jakoś nikt nie
narzekał.

Tzn. takie, które można wozić również samolotami transportowymi (nie tylko z
nazwy), skoro po raz pierwszy pojawia się taka szansa? Na szczęscie AFAIK
wszystkie z oferowanych pojazdów, określanych u nas mianem "KTO", same z
siebie spełniają ten ekstrawagancki warunek.



Nie. Patria w obecnej postaci nie wlizie do Herculesa - dopiero przygotowują
węższy wariant. Transport KTO Herculesami jest BTW mocno problematyczny - do
samolotu wchodzi jeden i prawie nic więcej - Amerykanie mieli jakieś problemy
w czasie prób - wszedł, ale na wcisk :)))

W praktyce będzie to oznaczać
użytkowanie niektórych egzemplaży przez ponad 50 lat (pół wieku).



co potwierdzą wszyscy, którzy widzieli Szwedzkiego (chyba najstarszy latający
na świecie) Herculesa w Radomiu ;)))
pzdr
j

Jacek Kijewski
8 Lis 2002, 05:39

| W praktyce będzie to oznaczać
| użytkowanie niektórych egzemplaży przez ponad 50 lat (pół wieku).
co potwierdzą wszyscy, którzy widzieli Szwedzkiego (chyba najstarszy latający
na świecie) Herculesa w Radomiu ;)))
pzdr



Z tym, ze przedluzanie resursow kosztuje - i sa to kwoty rzedu np. 50%
ceny nowej maszyny. Czy sie oplaca, czy nie, to inna sprawa, a
wazniejsza: czy bedziemy mieli na to pieniadze, czy nie.

BTW: dla przepiscy wyzywajacego od dzieciakow: egzempla_rz_

Pawel Bondaryk
8 Lis 2002, 08:13

| W praktyce będzie to oznaczać
| użytkowanie niektórych egzemplarzy przez ponad 50 lat (pół wieku).
co potwierdzą wszyscy, którzy widzieli Szwedzkiego (chyba najstarszy latający
na świecie) Herculesa w Radomiu ;)))



Bynajmniej - najstarszy C-130A USAF jest z polowy lat 50.:
http://www.edwards.af.mil/archive/2001/2001-archive-tps_deadline.html

Szwedzki "84001" ma numer fabryczny 4039 (64-0546), przed nim bylo
wyprodukowane grubo ponad 700 innych Herculesow, z ktorych wiele jeszcze
lata.

Pawel Bondaryk
http://lotnictwo.net

jonasz
8 Lis 2002, 09:12

Bynajmniej - najstarszy C-130A USAF jest z polowy lat 50.:
http://www.edwards.af.mil/archive/2001/2001-archive-tps_deadline.html

Szwedzki "84001" ma numer fabryczny 4039 (64-0546), przed nim bylo
wyprodukowane grubo ponad 700 innych Herculesow, z ktorych wiele jeszcze
lata.



dzięki za sprostowanie, ale w Europie to na 100% najstarszy.
pzdr
j

Krzysztof Kolczynski
8 Lis 2002, 10:22

| spadochronowe) w praktyce nadają się jedynie do wymiany (rotacji)
| personelu, lub dowożenia niewielkich ilości zaopatrzenia dla
| symbolicznego kontyngentu wojsk już przerzuconych jakimiś
| innymi środkami wraz z pojazdami i sprzętem (niezbędnymi do
| jakiegokolwiek funkcjonowania, czy choćby opuszczenia docelowego
| portu/lotniska/stacji kolejowej).
oj ! różne klasy samolotów transportowych wykorzystywane są do różnych
zadań, dlatego np. MW kopiła transportowe Bryzy, a nie Galaxy ;)))



Dlatego C-295 mogą dość dobrze spełniać np. rolę wsparcia technicznego i
logistycznego dla samolotów bojowych dyslokowanych poza granice kraju. Tyle
że  - póki co - nie mamy samolotów bojowych naprawdę interoperacyjnych i
nadających się do takich działań wspólnie z lotnictwem NATO. Zwróć uwagę,
"anonimowy" jonaszu, że MW nie jest i nie była obarczana zadaniami
transportu wojsk "aeromobilnych". A właśnie o tym zdaje się toczyć dyskusja
w tym wątku.

W 6 brygadzie jest batalion desantowy, a poza tym spec grypy raczej nie
liczą 100 spadochroniarzy,



Brr, nie chciałbym złapać takiej spec grypy...

więc CASY są idealne - na Any -26 jakoś nikt nie narzekał.



Zauważ nawias w pierwszym zdaniu u góry tego postu. Jesteś pewien, czy aby
na pewno nikt nie narzekał? Gdyby to rozpatrywać z punktu widzenia potrzeb
sił zbrojnych ( a nie tylko ściśle prywatnych potrzeb paru łajz, które
absurdalne układy polityczne wyniosły na wysokie stanowiska), to zamiana
An-ów na CASA, jako podstawowe i jedyne samoloty transportowe, miałaby sens
jedynie przy założeniu niezmienności kształtu, koncepcji i zadań naszej
armii od czasów UW. Tzn. nadal w wielkiej ofensywie mamy podbijać Danię,
niosąc jej uciemiężonej klasie robotniczej najwyższe formy ustrojowe, a
jakby co, "prawdziwe" samoloty transportowe w try miga "podstawi" nam ZSRR.
Mam jednak niejasne podejrzenie, że coś się od tego czasu zmieniło. A
przynajmniej powinno.

| Tzn. takie, które można wozić również samolotami transportowymi (nie
| tylko z nazwy), skoro po raz pierwszy pojawia się taka szansa? Na
| szczęscie AFAIK wszystkie z oferowanych pojazdów, określanych u nas
| mianem "KTO", same z siebie spełniają ten ekstrawagancki warunek.
Nie. Patria w obecnej postaci nie wlizie do Herculesa - dopiero
przygotowują węższy wariant. Transport KTO Herculesami jest BTW mocno
problematyczny - do samolotu wchodzi jeden i prawie nic więcej -
Amerykanie mieli jakieś problemy w czasie prób - wszedł, ale na wcisk :)))



Wolałbyś, żeby wchodziły przynajmniej cztery? No cóż. Tak czy owak, na tym
polega różnica względem zakupionych przez Farmuso-Szeremietiewa C-295, bo
do nich wchodzi nie tylko 0,00 jakiegokolwiek wozu bojowego, ale również
taka sama (zerowa) liczba innych pojazdów wykorzystywanych przez naszą
armię. A kontyngent wojskowy przewieziony na obce lotnisko bez pojazdów jest
zwyczajnie bezradny. Wbrew oficjalnym deklaracjom z telewizora, C-295 nie
zapewnią nam "aeromobilności" w takim sensie, w jakim jest ona współcześnie
rozumiana i wymagana przez NATO (hint: nie w stylu "BoB"). Nie
przetransportują polskiego kontyngentu (nieważne jak byłby "lekki"), do
Kosowa czy Afganistanu. Dlatego tak komicznie zabrzmiała wyrażona wcześniej
sugestia o rzekomym "dostosowywaniu" do nich KTO.

Pawel Bondaryk
8 Lis 2002, 10:48

| Szwedzki "84001" ma numer fabryczny 4039 (64-0546), przed nim bylo
| wyprodukowane grubo ponad 700 innych Herculesow, z ktorych wiele jeszcze
| lata.

dzięki za sprostowanie, ale w Europie to na 100% najstarszy.



Nie. Wszystkie rumunskie sa starsze - 3568/59-1527, 3576/59-1530,
3626/61-0950 i 3653/61-0966. Starsze niz szwedzki sa tez wszystkie
greckie i tureckie C-130B, ale nie wiem ile dokladnie jeszcze ich lata.

Pawel Bondaryk
http://lotnictwo.net

jonasz
8 Lis 2002, 12:32

| oj ! różne klasy samolotów transportowych wykorzystywane są do różnych
| zadań, dlatego np. MW kopiła transportowe Bryzy, a nie Galaxy ;)))

Dlatego C-295 mogą dość dobrze spełniać np. rolę wsparcia technicznego i
logistycznego dla samolotów bojowych dyslokowanych poza granice kraju. Tyle
że  - póki co - nie mamy samolotów bojowych naprawdę interoperacyjnych i
nadających się do takich działań wspólnie z lotnictwem NATO.



ale będziemy mieć, prawda ? kolejność zakupu w tym przypadku chyba nie ma
znaczenia...a może ma ? ;)

Zwróć uwagę,
"anonimowy" jonaszu, że MW nie jest i nie była obarczana zadaniami
transportu wojsk "aeromobilnych". A właśnie o tym zdaje się toczyć dyskusja
w tym wątku.



a ja zwracam Ci uwagę, że fakt podpisywania się imieniem i nazwiskiem nie
wyklucza anonimowości. spotkałeś się z czymś takim jak przykład ?

Brr, nie chciałbym złapać takiej spec grypy...



ja też. mam Cię przeprosić za literówkę ?

Zauważ nawias w pierwszym zdaniu u góry tego postu. Jesteś pewien, czy aby
na pewno nikt nie narzekał? Gdyby to rozpatrywać z punktu widzenia potrzeb
sił zbrojnych ( a nie tylko ściśle prywatnych potrzeb paru łajz, które
absurdalne układy polityczne wyniosły na wysokie stanowiska), to zamiana
An-ów na CASA, jako podstawowe i jedyne samoloty transportowe, miałaby sens
jedynie przy założeniu niezmienności kształtu, koncepcji i zadań naszej
armii od czasów UW. Tzn. nadal w wielkiej ofensywie mamy podbijać Danię,
niosąc jej uciemiężonej klasie robotniczej najwyższe formy ustrojowe, a
jakby co, "prawdziwe" samoloty transportowe w try miga "podstawi" nam ZSRR.
Mam jednak niejasne podejrzenie, że coś się od tego czasu zmieniło. A
przynajmniej powinno.




od początku była mowa o konieczności zakupu samolotów wielkości Herculesa.
kontrakt na CASY był podpisany przed 11 września. przypomnę Ci, że w czasach,
kiedy mieliśmy atakować Danię nasze lotnictwo używało samolotów An-12

Wolałbyś, żeby wchodziły przynajmniej cztery? No cóż. Tak czy owak, na tym
polega różnica względem zakupionych przez Farmuso-Szeremietiewa C-295, bo
do nich wchodzi nie tylko 0,00 jakiegokolwiek wozu bojowego, ale również
taka sama (zerowa) liczba innych pojazdów wykorzystywanych przez naszą
armię.



to nie jest prawda - do CASY wchodzi Honker przygotowany dla wojsk
aeromobilnych
pzdr
j

Paweł Gembicki
8 Lis 2002, 15:20

news:Pine.LNX.4.21.0211072114150.12470-

| konkurencji (słuznie ideolo)  a i liczba 6 jest chyba jako tako zblizona
do
| naszych potrzeb (bo chyba jasne jest ze sa one nam potrzebne)

Hm, skoro jest jasne. A jest?



     150 tys armia 40 mln panstwa w środku Europy i to w  21 wieku ma tylko
kilka samolotów transportowych klasy an26 - jesli to nie jest jasne to ja
juz nie wiem co moze byc jasne

No, chocby hangar postawic. Przeszkolic pilotow, mechanikow, logistyke,
dowodztwo. Nie wiem, czy symulator nie jest tu zbytnia rozpusta. Miec
minimum czesci zamiennych, serwis, przeglady, ilus oficerow d/s
interoperacyjnosci. Zapasy paliwa, plany uzycia. To naprawde DUZO
pieniedzy. Taki hercules rozmiarami (jezeli chodzi o zaangazowanie i skale
problemu) i stopniem skomplikowania nie odbiega zbyt daleko od tych
ohapow.



    I co z tego - co do  OHP (jak i generalnie sensu posiadania MW) mozna
dyskutowac to sens posiadania choc 6 samolotów transportowych jest
oczywisty. A to ze trzeba budowac hangary zapasy itd to jest chyba normalne
?

nie porownuje maszyn, tylko sposob tworzenia rodzajow wojsk :(



    Tu sie zgadzam - c130 sa szansa na stworzenie prawdziwego lotnictwa
transportowego.

a) mamy ohp, ale bez harpoonow (konkretnie na tym pierwszym byly dwa, na
tym drugim byly max 4...)
b) wycofujemy Warszawe
c) oraz Osy
d) rezygnujemy z korwet

i to ma byc ten realny program? Znaczy, czy to w ogole jest jakis program?



    Podsumuje to tak - nie warto dyskutowac nad tym czy utrzymywac iles tam
okretów lecz trzeba się zastanowic jaka powinna byc MW, na goraca trzeba
powiedzec ze jesli nie ma miejsca na OHP to i na Warszawe jak i na Orła tez.
Jednak zawsze trzeba pamietac o NATO (czy sie komus to podoba czy nie) i o
tym ze nie mamy zbyt duzo $ - wtedy pozyskanie OHP a pozbycie sie Warszawy
ma sens, a budowa korwet za 1,5 mld nie ma zadnej racj bytu.

Mamy te sassnitze, ktore trzeba uzbroic w rbsy, a tez nie ma za co.
Wycofuje sie Foxtroty (i slusznie) zastepujac je Kobbenami (czy slusznie,
nie wiem, mniejsza autonomicznosc, mniejsza dzielnosc morska, choc troche
nowsza elektronika, no i remonty silnikow). Czort z tym. Ale wycofanie
Orla... Ktory na Baltopsach mial tradycyjnie rewelacyjne wyniki, ktory
jest jedynym tego rodzaju i tej sprawnosci Kilo w NATO itd...



    No i jest jeden fajny okret tyle czy utrzymywanie go ma jakis militarny
sens? Czy nie warto zamiast niego kupic/zbudowac co innego(albo obciac

Nad tym sie trzeba zasatanowc na serio a nie pod hasłem "Kupa mosci PAnowe
bo nam fajny okret kasuja"

Ja po prostu sie pogubilem. Odnosze wrazenie, ze nasi lapia, co im tam
skapnie, na dwoch lapkach tancuja i propagande sukcesu oglaszaja i na tym
sie konczy.



    A to zle? Jak nie masz kasy to robisz bokami. Poł floty  Portugali to
OHP i jakos nie maja z tego powodu problemów, C130 to najpopularnijeszy sam.
transportowy itd itp.
    Ale oczywsice nasza armia stoi przed kilkoma kluczowymi decyzajmi takimi
jak ogłoszenie terminarza przejsca na 100% zawodostwo czy dokonanie pełnej
wymiany kadry.

P.


Strona 1 z 21, 2

Podobne tematy

Objazdowe muzeum Ludowego Wojska Polskiego>Wniosek: Pod względem nowoczesności WP znajduje się obecnie głęboko w
3-4 tys zolniezy polskich do Iraku
Polski sprzęt w armi Niemieckiej
polskie czołgi kontra abramsy
Ruszyła produkcja F-16 dla Polski
Standardowy chełm Armii Polskiej
Samolot BOMBOWY dla Polski
Jeszcze o samolocie dla Polski
Predatory dla Polski?
Sterowiec dla Polski
"Battle for Warsaw" - Discovery Channel - o w mordę...
Ci wspaniali mężczyźni w ich wspaniałych maszynach... ;)
ex. minister Szczyglo znow miesza? (odgrzebanie sprawy katastrofy CASA)?
FR - plany wojsk ladowych na 2008 :-) - zakupy i utylizacje
Nowy system na F-35 poszatkuje ruskie starocie!
Pakiet wypowiedzi z for dyskusyjnych ^^ Indeks
Odnośniki,